Choroba idzie ze mną. O psychiatrii poza szpitalem
Nie uszlachetnia. O leczeniu bólu w Polsce
Wydawca: Czarne
Po kilku operacjach kręgosłupa układ nerwowy Marty przypomina zepsutą instalację elektryczną.Krzyś od urodzenia cierpi na jedną z najboleśniejszych chorób świata – pęcherzowe oddzielanie naskórka.Endometrioza atakuje coraz więcej miejsc w ciele Adrianny.Gdyby system ochrony zdrowia nie zawodził, ból nie zmieniałby ich życia w piekło.
Dopiero od maja 2017 roku prawo do leczenia bólu obejmuje wszystkich pacjentów, nie tylko umierających, rodzące czy osoby w stanie nagłego, ostrego bólu z oczywistą przyczyną.
Gdzie kupić: ebook, audiobook
Epub, Mobi, PDF, MP3
Po kilku operacjach kręgosłupa układ nerwowy Marty przypomina zepsutą instalację elektryczną. Krzyś od urodzenia cierpi na jedną z najboleśniejszych chorób świata – pęcherzowe oddzielanie naskórka. Endometrioza atakuje coraz więcej miejsc w ciele Adrianny. Gdyby system ochrony zdrowia nie zawodził, ból nie zmieniałby ich życia w piekło.
Dopiero od maja 2017 roku prawo do leczenia bólu obejmuje wszystkich pacjentów, nie tylko umierających, rodzące czy osoby w stanie nagłego, ostrego bólu z oczywistą przyczyną. Jednak nowa ustawa nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wyniszczeni cierpieniem pacjenci uzależniają się od leków nierzadko przepisywanych bez umiaru, a w skrajnych przypadkach popełniają samobójstwo.
Co gorsza podejście do leczenia bólu podlega stereotypom. Dolegliwości kobiet, które zmagają się z przewlekłym bólem, często traktowane są z większą podejrzliwością. Nadal pokutuje wiara, że mają wyższy próg bólu i skłonności do „histeryzowania”. Z kolei cierpienie mężczyzn jest w oczach lekarzy wiarygodniejsze, a diagnostyka trwa krócej.
Anna Kiedrzynek próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uśmierzanie przewlekłego bólu wciąż jest w Polsce luksusem. Ze zbioru poruszających indywidualnych historii wyłania się zarys społecznej historii bólu jako zjawiska.
Jest to książka o bólu: o tym, co robi z ciałem, jak je niszczy, zabija, ale przede wszystkim o tym, jak nim rządzi. To książka o tym, komu pozwalamy cierpieć i jak nierównomiernie rozkładamy nasze współczucie, słysząc słowa „boli mnie”. One, w zależności od tego, kto je wypowiada, mają różny ciężar. Czasem bywają bardzo lekkie.
Znajdziecie w tej książce opowieści o próbach mierzenia bólu poprzez wbijanie igieł i rażenie prądem, o zabiegach na sercu bez znieczulenia i strachu przed morfiną. To książka o takim rodzaju bólu, który zmusza do uciekania z Polski przez całą Europę z piłką przyciśniętą do żeber; albo o takim, który młodą matkę pcha na krawędź dachu wieżowca. To opowieść o tym, kto nie chce ulżyć starym ciałom, o myleniu bólu z szaleństwem i długiej historii niezrozumienia, czym on właściwie jest.
To opowieść o tym, jak próbujemy ból przyszpilić, zrozumieć, nazwać. O skalach numerycznych i katalogach określeń; o bólu łupiącym, parzącym, rozrywającym, ściskającym. O próbach zamykania go w tabelach i liczbach.
I o tym, jak bardzo nam się to nie udaje.
Autorka
Dodatkowe informacje
Komentarze i recenzje
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub ocenę.
Brak ocen, komentarzy i recenzji.