Dzień jak co dzień
Religia dłoni
Wydawca: Poligraf
Przemysław Liziniewicz przedstawia autobiograficzne doświadczenia: pracę w Hucie Warszawa, niezrealizowany plan rejsu dookoła świata, choroby i opiekę nad matką. Opisuje też swoją drogę ku psychotronice, ezoteryce i pisaniu.
Gdzie kupić: ebook, audiobook
Epub, Mobi, PDF, MP3
Przemysław Liziniewicz przedstawia autobiograficzne tło swojej twórczości. Wspomina edukację w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym, dwuletnią służbę w Ochotniczych Hufcach Pracy oraz zatrudnienie w Hucie Warszawa. Opisuje kolejne etapy życia z perspektywy człowieka, który pod koniec pracy nad książką miał sześćdziesiąt siedem lat.
Jednym z najważniejszych niezrealizowanych planów autora była samotna podróż dookoła świata własnym jachtem. Rozpoczął jego budowę i przygotował kadłub, jednak okoliczności zmusiły go do porzucenia projektu. Jego doświadczenia żeglarskie ograniczyły się do kilku rejsów po polskich wodach przybrzeżnych i osłoniętych. Wspomnienie to staje się punktem wyjścia do refleksji nad samotnością, potrzebą niezależności i sposobem, w jaki przypadek zmienia życiowe zamiary.
Po odejściu z huty Liziniewicz pracował w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką pop-jazzową. Projektował przede wszystkim okładki, ale wykonywał również inne zadania związane z działalnością przedsiębiorstwa. Na początku lat dziewięćdziesiątych rozpoczął naukę w Akademii Astrobiologii, szkole o profilu ezoterycznym, której program — mimo nazwy — nie dotyczył poszukiwania życia w kosmosie.
Autor opisuje także okres ciężkich, przewlekłych problemów zdrowotnych, które pojawiły się pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Wspomina choroby układu pokarmowego i stawów, a następnie lata opieki nad starzejącą się matką zmagającą się z chorobą psychiczną. Po jej śmierci skoncentrował się na psychotronice, ezoteryce i pisaniu. Podkreśla, że przedstawiane przez niego zdarzenia traktuje jako rzeczywiste, nawet jeśli ich niezwykły charakter może budzić u odbiorców wątpliwości.
Ostatni etap opowieści wiąże się z przeprowadzką z Warszawy do Żyrardowa, podyktowaną względami ekonomicznymi. Liziniewicz opisuje samotne życie z dwoma kotami oraz związek własnych doświadczeń z wcześniejszymi tekstami, między innymi opowiadaniem „Mrówki” z książki „Dzień jak co dzień”. „Religia dłoni” ma formę osobistej narracji, w której codzienne wydarzenia, życiowe niepowodzenia i zainteresowania zjawiskami niekonwencjonalnymi składają się na autoportret autora.
Książka porządkuje wspomnienia wokół pracy, planów podróżniczych, zdrowia, obowiązków rodzinnych i zainteresowań autora. Liziniewicz nie przedstawia siebie jako obserwatora pozostającego poza opisywanymi zdarzeniami, lecz jako ich bezpośredniego uczestnika. Osobiste komentarze pozwalają śledzić, jak kolejne doświadczenia wpływały na jego wybory, miejsce zamieszkania oraz decyzję o poświęceniu czasu pisaniu.
Dodatkowe informacje
Komentarze i recenzje
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub ocenę.
Brak ocen, komentarzy i recenzji.