Medea (ilustrowane brzegi)
Liczą się tylko poranki
Wydawca: Universitas
Krakowianki Lucy i Katarzyna ruszają starym kamperem do Wiednia.Nie jadą jednak na wakacje.Mają tajemnicę i zrobią wszystko, żeby nie zostawić za sobą żadnych śladów.Tyle że ich podróż obserwują inni: kioskarka, która wie o mieszkańcach osiedla więcej, niż powinna, kilkuletni Tadzio i kobiety, których historie niespodziewanie się splatają.
Gdzie kupić: ebook, audiobook
Epub, Mobi, PDF, MP3
Krakowianki Lucy i Katarzyna ruszają starym kamperem do Wiednia. Nie jadą jednak na wakacje. Mają tajemnicę i zrobią wszystko, żeby nie zostawić za sobą żadnych śladów. Tyle że ich podróż obserwują inni: kioskarka, która wie o mieszkańcach osiedla więcej, niż powinna, kilkuletni Tadzio i kobiety, których historie niespodziewanie się splatają. „Liczą się tylko poranki” to pełna emocji powieść o kobietach, pamięci, mieście i podróżach, które mogą zmienić wszystko. A także o tym, co chcemy, a czego mimo wszystko nie potrafimy zostawić za sobą. Czy zwyczajne życie rzeczywiście jest zwyczajne? Ile mieści się w nim niespełnionych planów, rodzinnych sekretów, przemilczanych pragnień i prób rozpoczęcia wszystkiego od nowa?
Liczą się tylko poranki to wielogłosowa opowieść o kilku kobietach z różnych pokoleń, których losy spotykają się na krakowskim osiedlu. Jest w tej książce stary kiosk — niewielkie centrum ludzkich historii, namiętności i tajemnic. Jest wysłużony kamper, którym ekscentryczna Lucy wyrusza z córką i kilkuletnim Tadziem z Krakowa do Wiednia. Są kobiety próbujące odzyskać własne życie: niespełniona pisarka zamknięta w rytmie domowych obowiązków, kochanka żonatego przełożonego, samotna kioskara śniąca o Paryżu, matka organizująca rodzinie święta i córka, której idealny korporacyjny świat zaczyna się rozpadać. To powieść o pamięci ludzi, miejsc i przedmiotów. O Krakowie, który przemija i nieustannie zmienia swoje dekoracje. O kobiecej codzienności, w której wykonana praca pozostaje niewidzialna, a niezrealizowane życie coraz częściej odmienia się w trybie: „miałam”.
Bo być może nigdy nie jest za późno na kolejny początek. Trzeba tylko doczekać poranka.
Eliza Kącka, laureatka Nagrody Literackiej Nike i Nike Czytelników 2025, nazywa książkę Anny Petelenz „apologią pamięci” i dostrzega w niej pytanie o to, czy człowiek — mimo codziennych i spektakularnych klęsk — potrafi jeszcze świadomie kształtować własne życie.
Anna Petelenz – zastępczyni redaktora naczelnego magazynu „Kraków i Świat”. Autorka książek „Nie opuszcza się korporacji bez strat”, „Potrzebni niepotrzebni” i redaktorka tomu „Wiedeń naszkicowany” oraz powieści „Skrzydła”. Laureatka stypendium ZAIKS oraz KPO dla kultury. Dwukrotnie nominowana do nagrody Grand Press. Narciarka, miłośniczka sztuki współczesnej i podróży na czterech kółkach.
Gdy czyta się tę książkę, ma się wrażenie, że kobiecość jest jak dryfowanie pod wodą – z rzadkim wynurzeniem nad powierzchnię zdarzeń, z kilkoma ledwie ekscesami-wyskokami po haust powietrza. Czy tak formatuje się kobiety, czy też one same nieuchronnie skazują się na ów dryf pod taflą społeczną – to jedno z pytań tych współbieżnych historii.
Eliza Kącka
Dodatkowe informacje
Komentarze i recenzje
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub ocenę.
Inne książki autora
Brak innych książek tego autora.
Brak ocen, komentarzy i recenzji.