Jak sobie na wsi radzić w nagłych wypadkach choroby przed przybyciem doktora i jak się obchodzić z chorymi

Jak sobie na wsi radzić w nagłych wypadkach choroby przed przybyciem doktora i jak się obchodzić z chorymi

Autor: Władysław Wroński

Wydawca: KSIĘŻY MŁYN DOM WYDAWNICZY MICHAŁ KOLIŃSKI

Temu przez nieostrożność ręka dostała się między tryby młocarni, która pogruchotała mu kości, albo podczas żniw została skaleczona sierpem i krew z niej upływa; ten przez pomyłkę wypił zamiast wódki kieliszek esencyi octowej i wije się z boleści; tam znów dzieci, ślizgając się, wpadły pod lód; tego ukąsił wściekły pies lub żmija...

Dopieroż w takim wypadku lament i płacz dokoła.Każdy chciałby ratować i pomagać w nieszczęściu, ale zazwyczaj w pobliżu nie ma nikogo, kto by mógł w pierwszej chwili dobrze doradzić lub pomóc.

Tymi słowami dr Władysław Wroński zachęcał w 1908 r. czytelników do zapoznania się z tą książką.

W czasach, gdy ludzie mieszkający na wsi, pracujący w rolnictwie nie mogli wezwać na pomoc karetki pogotowia ratunkowego, felczera czy lekarza taka publikacja stanowiła podstawowy elementarz postępowania przy różnego rodzaju zdarzeń (tłumaczono w niej, jak opatrywać rany, co czynić przy złamaniach, zwichnięciach), a także gdy dochodziło do zatrucia, pogryzienia, czy podczas choroby.A co zrobić, gdy pojawiło się ryzyko poronienia lub ataku choroby św. Walentego (padaczki)?Jak wielu osobom treści zawarte w tej niezwykłej książce uratowały zdrowie czy życie?

W tym wyjątkowym poradniku dr Wroński opisuje, co powinna zawierać „dyżurna apteczka” w gospodarstwie, jak radzić sobie w czasie choroby, co robić, gdy dochodzi do różnych wypadków.

Gdzie kupić książkę, ebook, audiobook? Epub, Mobi, PDF, MP3

Temu przez nieostrożność ręka dostała się między tryby młocarni, która pogruchotała mu kości, albo podczas żniw została skaleczona sierpem i krew z niej upływa; ten przez pomyłkę wypił zamiast wódki kieliszek esencyi octowej i wije się z boleści; tam znów dzieci, ślizgając się, wpadły pod lód; tego ukąsił wściekły pies lub żmija...

Dopieroż w takim wypadku lament i płacz dokoła. Każdy chciałby ratować i pomagać w nieszczęściu, ale zazwyczaj w pobliżu nie ma nikogo, kto by mógł w pierwszej chwili dobrze doradzić lub pomóc.

Tymi słowami dr Władysław Wroński zachęcał w 1908 r. czytelników do zapoznania się z tą książką.

W czasach, gdy ludzie mieszkający na wsi, pracujący w rolnictwie nie mogli wezwać na pomoc karetki pogotowia ratunkowego, felczera czy lekarza taka publikacja stanowiła podstawowy elementarz postępowania przy różnego rodzaju zdarzeń (tłumaczono w niej, jak opatrywać rany, co czynić przy złamaniach, zwichnięciach), a także gdy dochodziło do zatrucia, pogryzienia, czy podczas choroby. A co zrobić, gdy pojawiło się ryzyko poronienia lub ataku choroby św. Walentego (padaczki)? Jak wielu osobom treści zawarte w tej niezwykłej książce uratowały zdrowie czy życie?

W tym wyjątkowym poradniku dr Wroński opisuje, co powinna zawierać „dyżurna apteczka” w gospodarstwie, jak radzić sobie w czasie choroby, co robić, gdy dochodzi do różnych wypadków. Ostrzega także przed „babami”, znachorkami i przekonuje czytelnika, by ten uwierzył w moc medycyny.

Reklama

Dodatkowe informacje

Medycyna
1 stycznia 2026
272
Jak sobie na wsi radzić w nagłych wypadkach choroby przed przybyciem doktora i jak się obchodzić z chorymi
978-83-7729-748-3
pl
Twarda
Reklama

Komentarze i rencenzje

Brak ocen, komentarzy i recenzji.

Chcesz dodać komentarz lub ocenę?

Aby dodawać komentarze i oceny, musisz być zalogowany.

Reklama