Historie prawdziwe i Nie – political fiction
Autor: Zbysław Ciszyński
Wydawca: Poligraf
Książka Zbysława Ciszyńskiego to prawdziwy literacki rollercoaster rozpięty pomiędzy wartką sensacyjną akcją a refleksją quasifilozoficzną.Komuś może przywodzić na myśl kultową powieść "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa czy próbę pastiszu – tak różnych przecież w swojej poetyce – global conspiracy thrillers Roberta Ludluma i postmodernistycznych dzieł Eduarda Mendozy.Ale tak naprawdę jest to po prostu oryginalne pisarstwo Zbysława Ciszyńskiego."O Historiach prawdziwych i Nie" przeczytałem gdzieś, że nie jest to „książka, którą się tylko czyta – to opowieść, którą się przeżywa”.
Książka Zbysława Ciszyńskiego to prawdziwy literacki rollercoaster rozpięty pomiędzy wartką sensacyjną akcją a refleksją quasifilozoficzną. Komuś może przywodzić na myśl kultową powieść "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa czy próbę pastiszu – tak różnych przecież w swojej poetyce – global conspiracy thrillers Roberta Ludluma i postmodernistycznych dzieł Eduarda Mendozy. Ale tak naprawdę jest to po prostu oryginalne pisarstwo Zbysława Ciszyńskiego. "O Historiach prawdziwych i Nie" przeczytałem gdzieś, że nie jest to „książka, którą się tylko czyta – to opowieść, którą się przeżywa”. I jeszcze, że „to nie jest książka dla każdego – ale ci, którzy wejdą do tego świata, zostaną tam na długo”. Pełna zgoda. Aha, i dodam tu na koniec wątek osobisty. Nie ja byłem pierwowzorem pojawiającego się na kartach tej książki osiadłego na Śląsku socjologa. Ów socjolog (dla znajomych Little Chris), wielbiciel Bonda, jest – w "Historiach prawdziwych..." – autorem światowego bestsellera "Sztuka wojny". Dzieło mojego autorstwa – "Według Tukidydesa. Rozważania socjologa literatury nad «Wojną peloponeską»" – jest ledwie tłumaczone (i to tylko we fragmentach) na francuski.
Krzysztof Łęcki
Zbysław Ciszyński – człowiek, który woli drażnić prawdą niż uspokajać kłamstwem. Podróżnik, fotograf, meloman i kronikarz codzienności, daleki od sztuki zamiatania spraw pod dywan. Pisze, bo nie potrafi inaczej – i nie zamierza milczeć wobec otoczenia, w którym hipokryzja i matactwo stały się codzienną walutą. Zamiast tłumu przytakiwaczy wybiera jednego lojalnego przyjaciela. Zamiast kompromisu – szczerość. Zamiast idola – Umberto Eco, którego ślady tropi we własnym pisaniu.
Dodatkowe informacje
Komentarze i rencenzje
Brak ocen, komentarzy i recenzji.
Chcesz dodać komentarz lub ocenę?
Aby dodawać komentarze i oceny, musisz być zalogowany.